Prezent na Dzień Babci i Dziadka

Prezent na Dzień Babci i Dziadka


Nasze życie oscyluje wokół codziennych obowiązków i świątecznych dni, których jest zdecydowanie mniej. Ale właściwie każdego miesiąca możemy coś świętować.
Począwszy od indywidualnych imienin czy urodzin naszych przyjaciół, znajomych i rodziny, po bardziej uniwersalne  uroczystości.

Takim miłym akcentem stycznia jest Dzień Babci i Dziadka.  
I choć jestem wyznawcą teorii, że pielęgnować rodzinne relacje trzeba na co dzień, to  takie wyjątkowe dni też są potrzebne. 
Bo przecież nie wszyscy mają Babcie i Dziadków blisko siebie. 
I chcemy na pewno podarować im z okazji tego święta coś szczególnego.

 
album na prezent

 
Co jest najlepszym prezentem dla Babci i Dziadka
Bez wątpienia obecność wnucząt i poświęcony czas.  
A kiedy nie możemy sprostać tym oczekiwaniom, warto podarować  coś, co odrobinę  im to zastąpi. 
Album z podobiznami wnucząt.
  
Taki albumik jest prosty i szybki do wykonania. Zaangażuje dzieci do świetnej zabawy.
Potrzebne będą:
- kartka bloku technicznego formatu A3,
- klej, 
- nożyczki,
- linijka,
- ołówek,
- kolorowe papiery,
- tekturka, może być okładka od użytego bloku technicznego.
- drobne elementy ozdobne,
- zdjęcia.

1. Arkusz papieru przecinamy w poziomie na pół. Otrzymujemy dwa paski papieru na dwa albumy.
2. Każdy pasek składamy teraz w pionie, na trzy równe części 
i otrzymujemy harmonijkową bazę do albumu. 
3. Pierwszą i ostatnią stronę usztywniamy, podklejając tekturką w tym samym wymiarze. 
4. Oklejamy strony dekoracyjnymi papierami.




Dodatkowo możemy ozdobić wklejane zdjęcia koronkami, wstążeczkami, guziczkami czy wyciętymi  papierowymi elementami. Jeżeli użyjemy bardzo dekoracyjnych papierów, te dodatkowe ozdoby można pominąć.
Dla Dziadka wystarczy albumik przygotować w bardziej stonowanej kolorystyce, bez ozdób.


Wystarczy album przewiązać wstążeczką i piękny prezent od serca jest gotowy. 


Macie inne pomysły na prezent dla Babci i Dziadka?

Kariera pięknej Bitynki

Kariera pięknej Bitynki


Bardzo dawno pisałam o jakieś lekturze, które mnie zainteresowała na tyle, żeby się z tym  Wami podzielić. 
Nie znaczy to, że mało czytam, albo  są to nieinteresujące pozycje.
Po prostu, wśród tylu tematów, które poruszam na moim blogu, ten schodzi gdzieś na plan dalszy.
Mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam ten miszmasz, który tu panuje? :-)  

Wracając do lektury. 
Tę pozycję mam w swojej biblioteczce od dłuższego czasu. Kiedyś ją już przeczytałam, ale przy  okazji porządkowania księgozbioru, postanowiłam odświeżyć sobie pamięć.
Na pewno też tak macie, że wracacie do ulubionych lektur po jakimś czasie. 

ogród afrodyty ewa stachniak


Generalnie mam swoje ulubione gatunki literackie i nie należy na pewno do nich tzw. literatura kobieca. Za to biografie kobiet zdecydowanie tak i to zarówno tych sławnych, jak i mało popularnych, ale charakteryzujących się niezwykłą siłą albo ciekawym życiem. 

Taką powieścią jest właśnie "Ogród Afrodyty". To historia o  Zofii Glavani, znanej późnej jako Zofia Potocka, żonie Stanisława Szczęsnego-Potockiego. 
Zanim została jednak prawowitą małżonką najbogatszego polskiego szlachcica, który zyskał złą sławę poprzez udział w konfederacji targowickiej, prowadziła życie kurtyzany.
Pochodząca z tureckiej Bitynii uboga Greczynka, poprzez swój niebywały spryt i urodę, pięła się po szczeblach kariery, zostając kochanką coraz to możniejszych mężczyzn. Począwszy od haremu sułtana, poprzez francuski i polski dwór, wykorzystywała umiejętnie swoje walory, żeby ostatecznie poślubić polskiego magnata.
To dla niej właśnie Szczęsny-Potocki stworzył ogród Afrodyty, zwany "Zofiówką", który przetrwał do dzisiejszych czasów na obecnej Ukrainie i wart jest podobno miliard dolarów. 
W trakcie małżeństwa piękna Bitynka nadal prowadziła podwójne życie, stając się bohaterką wielu skandali.

Zdecydowaną zaletą tej opowieści jest rys historyczny oraz barwna postać, która utrwala niestety stereotyp, w jaki sposób wiele kobiet mogło odnieść w dawnych czasach sukces życiowy lub poprawić swój los.
Metoda niestety się nie starzeje i we współczesnym świecie ukrytych jest wiele takich historii...

Zachęcam Was do lektury, bo to solidna lekcja historii, barwna opowieść i wyjątkowo ciekawa postać. 
A na koniec polecam Wam też  inne książki Ewy Stachniak, które przeczytałam do tej pory.



Ewa Stachniak - Dysonas - Ogród Afrodyty - Katarzyna Wielka

Planer handmade

Planer handmade


Jak spędzacie świąteczny dzień?
Ja wykorzystuję ten moment do kreatywnej zabawy i przygotowuję swój kolejny planer handmade.
 
 kalendarz-notes-planer handmade
Pisałam już kiedyś, że 

mistrzynią planowania to ja nie jestem.

Za to wyżywam się artystycznie w papierowych pracach i przygotowałam już kilka zeszytów - planerów handmade:

Jak zrobić własny planer-organizer.

Bullet journal, planer-organizer. 

A że nowy rok jest doskonałym pretekstem do zakupu nowego kalendarza, mój powstaje siłami własnych rąk.

W swoich zasobach znalazłam zeszyt z motywem morsów, które idealnie pasują do zimowego klimatu.
Zatem część dekoracyjna robi się sama.



  
Do tego zużyję naklejki i papiery pozostałe po świątecznych pracach.

  


Nie lubię planować, bo kojarzy mi się to z ekonomicznymi aspektami prowadzenia firmy, a tu ma być przyjemnie i kolorowo.
Wyznaczam więc sobie cele i zadania do zrealizowania oraz zapisuję ważne daty.


Jest to też doskonałe miejsce do zapisania, kiedy opublikować post na blogu czy facebook i pomysłów na nie.



Jeśli uważacie, że za dużo zabawy z taką formą, to polecam Wam prostszą formę, w jakiej prowadziłam mój kalendarz adwentowy.



Kalendarze na nowy rok już przygotowane?

 
Art journal świątecznie

Art journal świątecznie


W okresie między świętami a Sylwestrem, miałam trochę wolnego.
Chciałam powrócić do tworzenia art journala, który bardzo mi się podoba.  

art journal świąteczny


W tej formie można ciapać nierówno farbą, przyklejać skrawki papieru i inne materiały, aż powstanie obrazek, który nas zadowala.
Ja postanowiłam zachować w nim świąteczne wspomnienia.
Stąd pojawiło się w kompozycji sianko z wigilijnego stołu.



W tym roku, w dekoracjach świątecznych pojawiły się elementy czerwieni. Bardzo spodobały mi się te kompozycje, wiec w art journalu również uwieczniłam ten kolor, w delikatnej odsłonie. 


I tak powstała świąteczna, artystyczna kompozycja, która pozostanie mi na pamiątkę tegorocznych świąt. 

Poprzednie wpisy o  art journalu:
Art Journal 
Artystyczny nieład


Oprócz tradycyjnych życzeń zdrowia i wszelkiej pomyślności,
życzę Wam  w Nowym Roku
pięknych, duchowych i artystycznych przeżyć.
Niech własne kreowanie  rzeczywistości będzie dla Was 
wspaniałą zabawą i źródłem satysfakcji na cały rok.
Memory three

Memory three


29 grudnia 2014 roku opublikowałam swój pierwszy post.
Dziś mijają od tego momentu 3 lata. 
Nie lubię podsumowań, planów, a  coraz częściej i wspomnień.
Jedną z nauk, jakie nabyłam w tym czasie, to  świadomość, że jeśli mocno tkwi się w przeszłości, to trudno pójść na przód i wierzyć w dobrą przyszłość.
 

dekoracja świąteczna, dekoracja skandynawska


Bloga założyłam z potrzeby odreagowania na smutek i tęsknotę.
I taki on był na początku. Posty były o wspomnieniach, tradycjach, wartościach czy relacjach. 

Drugi powód, to zamiłowanie do pisania. Zawsze lubiłam to robić. 
Kolejne z trzech moich 
wielkich marzeń,
to właśnie życie z pisania. Mam to w genach, bo mojemu ojcu udało się kiedyś opublikować dużo opowiadań.
Później talent zmarnował.

Przez te trzy lata w blogosferze sporo się wydarzyło. Przede wszystkim poznałam wiele wspaniałych osób. Dla mnie, zdeklarowanej  introwertyczki to nie lada osiągnięcie.
Z kilkoma spotkałam się w realnym świecie, z wieloma mam prywatny kontakt mailowy.
I to jest zdecydowanie wartość nr 1, jeśli chodzi o blogowanie.

gwiazda betlejemska


Rozwinęłam również moje hobby. Dziś mogę powiedzieć, że stałam się scrapbookingową maniaczką :-) Poznałam różne techniki i poczyniłam postęp w robieniu zdjęć. 
Sporo nauczyłam się o wirtualnym świecie, zaistniałam w social mediach, pozyskałam o nich dużo wiedzy i wciągnęło mnie to na całego.

Dziś, bardzo blisko końca roku chciałabym życzyć sobie, żeby moje życie zmieniło się diametralnie. 
Abym mogła w końcu zrezygnować z pracy na etacie, mieć czas na realizację swoich marzeń, a środki na utrzymanie z tego, co daje mi satysfakcję i zadowolenie.
Bo jak nie teraz, to kiedy? 





A jakie Wy macie plany na przyszłość ?
Dekoracje na karnawał

Dekoracje na karnawał


Ponad miesiąc przygotowań i już po Świętach. 
Czekamy podekscytowani na Wigilię, w kolejne dni odwiedzamy rodzinę, przyjaciół, albo sami ich przyjmujemy i czas świąteczny ulatuje w mgnieniu oka.



Pozostały tylko postrojone choinki i  kulinarne specjały. 

Pierniczki w tym roku robiłam na ostatnią chwilę, więc nie zdążyłam sfotografować ich przed świętami, ale udało się kilka zachować do tej sesji. Nie wyobrażam sobie bez nich świąt. Robię je od wielu lat według receptury, którą dostałam od koleżanki i długo zachowują swoją świeżość oraz smak. Lukrowanie ich nie jest moją mocną stroną, ale mam swoją ulubioną metodę dekorowania.
Jest to posypka z siekanej żurawiny i pistacji. 
Na ciastko nakładam trochę lukru jako bazę  i na to nakładam moją mieszankę.
Wyglądają i smakują znakomicie :-)


Hitem tegorocznych Świąt okazały się jednak ciasteczka linckie.
To te z konfiturowym wypełnieniem. 
Chętnych zapraszam po 
przepis.

Post dzisiejszy miał być o dekoracjach na karnawał, którymi przecież pozostanie większość ozdób świątecznych. 
Niektórzy jednak mają zwyczaj ich chowania po Nowym Roku lub święcie Trzech Króli. Sypiące się choinki czy coraz dłuższe, bardziej słoneczne nadchodzące miesiące, wymagają zmiany w poświątecznym wystroju.
Co zrobić, żeby nadchodzący karnawał pozostał odświętny, ale pozbył się świątecznego charakteru?
Najprościej jest wykorzystać posiadane  dekoracje, nadając im sezonowy charakter.

Pamiętacie białe, małe dynie baby boo, które gościły na zdjęciach w okresie jesiennym?
Pisałam Wam, że pod wpływem ciepła w mieszkaniu robią się one kremowe i tracą swój urok. Ja taką dynię zachowałam i postanowiłam ją przemalować.

  
Dorobiłam jej listek z papieru, dodałam brokatową wstążeczkę i powstała zupełnie nowa dekoracja.



Podzielcie się proszę, swoimi pomysłami na zachowanie świątecznych  dekoracji lub na sezonowe ich przerabianie.

 
Życzenia świąteczne

Życzenia świąteczne


Kochani, z całego serca dziękuję Wam za pamięć i życzenia. 
Kartki, które otrzymałam od wielu z Was sprawiły mi ogromną radość i stanowią piękną dekorację mojego świątecznego wnętrza.




 A wszystkim, bez wyjątku życzę 


 magicznego i duchowego przeżywania tych świątecznych dni
 oraz udanego wypoczynku. 

Gloria, gloria, gloria
in excelsis Deo...


Dekoracje bożonarodzeniowe

Dekoracje bożonarodzeniowe


Moje minimalistyczne zacięcie ciągle ewoluuje. 
Jestem na takim etapie, że moim mocnym postanowieniem poświątecznym jest pozbycie się wielu rzeczy. 
Już sporo wyrzuciłam, oddałam i puściłam w świat. Systematycznie wystawiam przed dom ozdoby świąteczne, niepotrzebne lub te, które już mi się nie podobają. I wiecie co? Znikają w mgnieniu oka :-)

Wspomniałam Wam już, że nie będzie w tym roku u mnie 
prezentów pod choinką.
Pojawią się tylko symboliczne czekoladowe, złote misie Lindt. 

Tak w ogóle to zastanawiam się mocno, czy w ogóle będzie choinka
Problem polega na tym, że brakuje mi miejsca na postawienie takiej klasycznej, strojnej, największej ozdoby tych świąt.  Wigilia odbędzie się w tym roku u mnie i wielki stół zajmie potrzebne miejsce.
W biegłym roku moja córka spędzała święta daleko za morzem i ostatecznie choinki nie ubrałam. Pojawiła się za to ręcznie zrobiona choinka z drewnianych desek, w skandynawskim stylu.
I jest zamysł, żeby w tym roku wystawić również taką ozdobę.  

A skoro bliżej mi obecnie do minimalizmu i stylu skandynawskiego,  powstały ozdoby również w tym klimacie.

 
christmas decor - mobil świąteczny - łapacz snów- bożonarodzeniowa ozdoba

Już dawno chciałam zrobić taki dekoracyjny mobil. W tym celu przechowywałam gałąź przyniesioną z lasu. Ta została pomalowana białą farbą i zyskała świąteczne akcenty.
Jest to dekoracja bardzo uniwersalna, bo sezonowo można zmieniać jej aranżację.  
Zauroczyłam się czerwonymi muchomorkami i stanowią one motyw przewodni tych świąt. 

ozdoba świąteczna na drzwi. ozdoba świątczna na okno.


I zdecydowanie króluje czerwień. Ten kolor najbardziej kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem.
W kuchni stanęła drobna kompozycja udekorowana ręcznie robionymi, szklanymi bombeczkami, które kupiłam na jarmarku.


świąteczny stroik. ozdoba świąteczna na stół.


I jak, podoba się Wam mój pomysł na tegoroczne święta?



Co na prezent - ciasteczka linckie przepis

Co na prezent - ciasteczka linckie przepis


W okresie przedświątecznym jak i po, często spotykam się ze znajomymi. 
I zawsze przygotowuję na tę okazję drobne prezenty. Najczęściej są to moje kartki, notesy czy albumy, albo słodkie wyroby.

Takim niezobowiązującym a efektownym i miłym podarunkiem są bez wątpienia ciasteczka linckie, swojsko zwane - kocie oczka. 
To kruche, aromatyczne ciasteczka z dodatkiem konfitury, pochodzące z historycznej krainy Austro-Węgier.  

ciasteczka linckie przepis  - kocie oczka

Potrzebne są do nich specjalne foremki. Ja swoje kupiłam rok temu w Tchibo. Myślę jednak, że za pomocą zwykłej szklanki czy dziecięcych foremek, też można sobie poradzić. 

foremki do ciasteczek linickich

Ciasteczko linickie składa się z dwóch części, które łączymy ze sobą za pomocą konfitury: pełnego okręgu i drugiego koła z dziurką. Uzyskuje się wtedy ładny efekt wypełnienia. 



Przepis na ciasteczka linickie, które wykonałam, znajdował się w opakowaniu z zakupionymi foremkami.


CIASTECZKA LINICKIE, PRZEPIS. 


Składniki na ciasto:
 - 1/2 laski wanilii, (ja użyłam cukru waniliowego z ziarnami wanilii),
- 350 g mąki ( użyłam krupczatki, jest idealna do ciasta kruchego),
- 250 g zimnego masła,
- 130 g cukru (radzę dać mniej, bo wychodzą bardzo słodkie),
- 1 białko,
- szczypta soli.

Składniki do dekoracji:
- 150 g konfitury porzeczkowej ( ja użyłam dżem Łowicz extra gładki z truskawki i czerwonej porzeczki),
- cukier puder
oraz mąka do posypywania blatu roboczego.

Wykonanie: 
Z podanych składników zagnieść ciasto i schłodzić je przez godzinę w lodówce. Ciasto rozwałkować na grubość 3 mm i wykrawać kształty: równa ilość pełnych kół oraz z dziurką.
Piec na papierze do pieczenia ok 6-8 minut w temp. 180 stopni z termoobiegiem (bez - 200 stopni).
Po wystudzeniu, nakładać konfiturę na środek ciastka, na pełne koła, zostawiając odstęp od brzegu, żeby nadzienie nie wypłynęło.
Na część z dziurką sypiemy puder i dopiero składamy ciasteczka, lekko dociskając.

Wystarczy dodać ładne pudełko i pachnący, pyszny prezent gotowy.
Szczególnie, gdy mamy problem z wyborem prezentu lub odwiedzamy dom, gdzie mieszkają dzieci.


Smacznego :-)


Świąteczne przygotowania

Świąteczne przygotowania


Nadszedł właśnie najgorętszy okres w roku.
Te półtora tygodnia przed świętami, to dla mnie okres największych przygotowań.
Przede mną duże zakupy, planowanie menu, jako takie porządki czy załatwianie ostatnich spraw przed końcem roku. Te ostatnie jakoś nie wiadomo czemu nawarstwiają się właśnie w tym okresie.
Do tego gorący okres w pracy i o nerwową atmosferę nie trudno.

 

Staram się bardzo wyciszać emocje, bo miałam ostatnio domowe kłopoty i problemy ze zdrowiem. A to spowodowało wiele przemyśleń i potrzebę wyciszenia się.
Stawiam też na porządkowanie przestrzeni wokół siebie i wyraźne ustawienie priorytetów w moim życiu.
Pisałam już Wam m. inn. o moich


przemyśleniach adwentowych.



Idąc tą drogą, rezygnuję w tym roku z prezentów pod choinką. Najbliżsi otrzymali wcześniej drobne podarki od Mikołaja i na tym poprzestaję. Są takie uroczystości jak imieniny, czy urodziny i wtedy skupiamy się na trafionym i przemyślanym prezencie.


Te kartki, to już moje ostatnie w tym roku prace. Przyszły tydzień poświęcam w całości przygotowaniom do świąt, a okres poświąteczny będzie służył lenistwu i nadrabianiu zaległości w lekturach.


A jakie jest Wasze podejście do prezentów pod choinką?
Album świąteczny

Album świąteczny


Ostatnio pisałam o moim minimalistycznym podejściu do
dekoracji adwentowych  

i to się nie zmieni również w stosunku do tych świątecznych.
Zaplanowałam sobie, że ograniczę ilość wystawionych bibelotów, choćby z uwagi na brak miejsca na nie.
Do tej pory, co roku kupowałam coś nowego i efekt jest taki, że pełne pudła stoją w piwnicy, żeby ich wnętrze ujrzało światło dzienne tylko raz w roku.
Już w ten weekend planuję ich przegląd i solidną rotację. Na pewno pochwalę się efektami.

Tymczasem... Jeśli chodzi o moje papierowe hobby, to jeszcze nie umiem podejść do niego minimalistycznie. Podobają mi się materiały i dodatki bogato zdobione. Zawsze się więc na coś skuszę. 

album swiateczny-album na zdjecia handmade


I takim sposobem powstał świąteczny album wypełniony papierami o urzekającej kolorystyce motywach.





 Usprawiedliwiam się tym, że ma on komuś sprawiać radość i stanowić oprawę pięknych chwil.



A u Was dekoracje świąteczne już poczynione?







Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger